niedziela, 21 lutego 2010

19. 02. 2010. La Paz - niebezpieczne



Dziś dowiedziałam się, że mieszkam tuż obok słynnego więzienia San Pedro. Dla tych, którzy o nim nie słyszeli, postaram się przybliżyć mniej więcej moich sąsiadów. Po pierwsze, nie ma w środku żadnych strażników i jest to miejsce otwarte dla turystów. To jest trochę jak małe miasteczko otoczone murami. Podobno są tam wszelkiego rodzaju sklepy i usługi, a więźniowie na swoje cele (o różnym standardzie) muszą zapracować i zapłacić miesięczny czynsz. Często mieszkają ze swoimi rodzinami, jest tam nawet przedszkole (smutne, ale prawdziwe). Nie brakuje im też rozrywek, jak gry w kosza czy piłkę nożną, gdzie każdy sektor ma swoją drużynę i regularnie organizowane są rozgrywki. Problem władzy rozwiązany jest przez wybory liderów. Większość więźniów siedzi za przemyt kokainy… i nadal kręci biznes za kratami. Zgodnie z moim przewodnikiem ‘lonely planet’ miesięcznie umiera średnio 4 osoby, z przyczyn naturalnych albo ‘przypadkiem’. Chyba jednak nie wybiorę się w odwiedziny.

Jak już jesteśmy przy ciemniejszej stronie La Paz to muszę zaznaczyć, że jest tu mnóstwo policji. Z jednej strony to bardzo dobrze, ale z drugiej tylko pokazuje jak bardzo jest ona potrzebna (zdjęcie uzbrojonej toyoty zrobione przed moim hotelem). Innym ciekawym ostrzeżeniem jest manekin bez głowy zawieszony na słupie przy markecie, tak, żebyś wiedział co Cię spotka jak coś gwizdniesz. A zdarza się, że możesz gwizdnąć nieświadomie. Zostało to już na mnie przetestowane, ale nie dałam się nabrać. A wygląda to tak. Stoi obok Ciebie pan, który przypadkowo upuścił portfel. Ty, w dobrej wierze oczywiście, chcesz podnieść i podać. I to był Twój wielki błąd, bo pan zaraz rozkrzyczy, że go okradasz. Całkiem nieźli są też w odwracaniu uwagi. Mnie próbowali na przykład rozkojarzyć przy pomocy gołębi. Polega to na tym, że rzuca się garść ziaren w stronę samotnej blondynki, a w trakcie gdy ta próbuje się odgonić od gołębi, znika torebka lub jej zawartość. Moi drodzy… szkoła przetrwania.

1 komentarz:

  1. Pozdrowienia od rodziny Gruców, Kasprzyków i Niziołków :)))))

    OdpowiedzUsuń